NUMER 49: Toyota GT86
Każdy z nas, nie tylko znawcy motoryzacji wiedzą, że Toyota w przeszłości raczyła klientów wspaniałymi samochodami sportowymi, przeważnie były to dwumiejscowe coupe lub roadstery. Prekursorem był tu model 2000GT, produkowany w latach 1967-1970 (zdjęcie poniżej).
Z czasem pojawiały się kolejne modele, takie jak Celica, MR2, Supra, które na przestrzeni lat kształtowały opinię marki nastawionej na sport i przyjemność z jazdy (co ważne, nie zawsze za wielkocyfrowe kwoty).
Założę się, że każdy słyszał o przynajmniej jednej z tych nazw ;)
Bardzo ważnym punktem była także premiera Toyoty Corolli AE86 około roku 1983, która dość szybko stała się legendą, a w Japonii wręcz obiektem kultu. Niepozorny tylnonapędowy kompakt miał silnik 1,6l o mocy 120KM, a jej prowadzenie było tak dynamiczne, że do dziś jest punktem odniesienia dla wielu aut o zacięciu sportowym. Spopularyzowała sztukę driftu (jazdy poślizgiem) w Japonii.
I tu dochodzimy do dzisiejszego bohatera materiału, jakim jest Toyota GT86.
Ten pojazd przerwał okres nudy w Toyocie, która wraz z nadejściem XXI wieku odeszła od sportu i zajęła się tylko nudnymi i bezpłciowymi modelami (Yaris, Corolla, Avensis itd.). Sportu było w nich tyle co w Fiacie Multipla. Jednak teraz jest nadzieja na powrót do korzeni, ponieważ już krążą plotki o następcy Supry, najmocniejszej z gamy producenta.
Wracając do GT86, model ten został zaprojektowany we współpracy z firmą Subaru. Toyota zajęła się designem i projektem wnętrza, a Subaru wyszlifowało techniczne aspekty, z 4-cylindrowym silnikiem typu bokser na czele. Skąd w ogóle taka nazwa? Po pierwsze: jest odwołaniem do AE86 z lat 80-tych, po drugie: w wielu aspektach technicznych pojawia się ta liczba, np. rury układy wydechowego mają 86 mm średnicy, podobnie jak średnica tłoków. Na błotniku auta widnieje logo z tłokami i cyframi 86 między nimi.
Kilka szybkich faktów: układ siedzeń 2+2, silnik z przodu, napęd na tył, 2-drzwiowe nadwozie coupe (w przyszłości być może kabriolet). 2 litry pojemności, 200KM, 226 km/h, 7,6s do "setki", 6-biegowa ręczna skrzynia biegów.
Teoretycznie rzecz biorąc, mamy do czynienia z trojaczkami, ponieważ oprócz Toyoty w ofercie są też Subaru BRZ (poniżej niebieski na zdjęciu), oraz Scion FR-S (czerwony poniżej). Zapewne powiecie, że poza znaczkami i lampami to identyczne samochody... i macie rację! Bo i technicznie, i zewnętrznie są to takie same konstrukcje. Po prostu rynki docelowe każdego z nich są nieco zróżnicowane.
Może jeśli chodzi o sam napęd szału nie ma, ale nie o prędkość maksymalną tu chodzi, a o czystą, nieskrępowaną radość z jazdy w starym stylu. Producent stosuje do tego modelu ekologiczne opony z Priusa (!!!), które są wąskie i mało przyczepne. Zrobił to, aby uczynić driftowanie tym autem jeszcze łatwiejszym i prostszym. Model zbiera bardo dużo pozytywnych opinii na temat prowadzenia, nawet Jeremy Clarkson był nim zachwycony, a jego niełatwo zadowolić :) Stwierdził nawet, że można tym wozem jeździć bokiem, czytając jednocześnie książkę! :D
Jeremy Clarkson o GT86 <--- driftowanie z książką 03:45 ;D
We wnętrzu kolejny powiew retro, czyli dźwignia hamulca ręcznego, coś co obecnie już staje się rzadkością w nowych konstrukcjach. Obrotomierz na środku zegarów, poręczna kierownica i łatwa obsługa nadają temu autu wyjątkowego klimatu. Ciekawostką jest to, że siedzi się wyjątkowo nisko, podobno nawet 46cm nad asfaltem, więc bodźce przekazywane z napędu są doskonale wychwytywane przez kierowcę.
Standardowo auto wyposażone jest w tylny niski spojler, lampy LED do jazdy dziennej, lampy przeciwmgielne, system bezkluczykowy, aluminiowe pedały, skórzane wykończenie dźwigni zmiany biegów i kierownicy, automatyczną dwustrefową klimatyzację, system multimedialny Toyota Touch, system stabilizacji toru jazdy VSC oraz system wspomagający ruszanie pod górę, jak również mocowanie ISOFIX.
No dobrze, ale ile kosztuje zasmakowanie starej, dobrej frajdy z jazdy? Około 115 000 złotych (stan na 20 grudnia 2014r.). Jak na auto, wydaje się to sporo, ale z drugiej strony za konkurencyjne konstrukcje nie zapłacimy mniej, często dużo więcej. Konkurentami są pośrednio Audi TT, Peugeot RCZ, a także BMW serii 2, ale nie bezpośrednio z racji wyższego poziomu wyposażenia i za dużo wyższe kwoty.
Rywalami twarzą w twarz są więc jedynie pozostali bracia. Wybór należy do Was! ;D
Źródło 1
Źródło 2
Żródło 3
Top 10 sportowych modeli w historii Toyoty









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz