Citroen
Witajcie w kolejnym artykule! Tym razem poruszymy kwestię pewnego francuskiego producenta z długą tradycją budowania wygodnych samochodów w przystępnej cenie. Pierwszy model tej marki został wypuszczony na rynek po I wojnie światowej, około 1919 roku. Warto też w ramach wstępu powiedzieć, że pomysł na logo wziął się od wielkich kół zębatych z zazębieniem daszkowym, które były wytwarzane przez przedsiębiorstwo. (zdjęcie poniżej).
Generalnie rzecz biorąc, patrząc na oferowaną obecnie i w niedalekiej przeszłości gamę aut, można zaryzykować stwierdzenie, że marka Citroen trudni się produkowaniem samochodów, które mają być przede wszystkim wygodne, innowacyjne i dość awangardowe, czy to pod względem designu, czy też zastosowanego wyposażenia czy technologii. Co ważne, wszystko to najczęściej otrzymujemy w przystępnej cenie, w przeciwieństwie do wielu konkurentów, odznaczających się podobnymi walorami. W autach tej marki nie uświadczymy obecnie sportowych, podnoszących ciśnienie odmian modeli, mających po 300 koni mechanicznych i betonowo twarde zawieszenia. Wręcz przeciwnie, często da się zauważyć, że może odrobinę przesadzają z tą całą wygodą, w końcu dziś wiele aut innych marek osiągnęło dobry kompromis pomiędzy dobrym prowadzeniem, a odpowiednią wygodą jazdy. Citroen zdecydowanie optuje za tym drugim. Pewnym wyjątkiem jest w tym miejscu sub-marka Citroena, o nazwie DS, ale o niej troszkę później. Warto też wspomnieć, że Citroen jest swojego rodzaju innowatorem wielu stosowanych dziś rozwiązań w motoryzacji. Także dziś przetoczyły się przez rynek modele z np. nieruchomym środkiem kierownicy (obraca się tylko wieniec, który trzymamy dłońmi) czy elektronicznymi zegarami, w których prędkość pokazywana jest cyfrowo, a obrotomierz to zapalające się i gasnące "kwadraciki" (zdjęcie poniżej). Jeszcze wracając do komfortu, Citroen często oferuje seryjnie, "w cenie" dodatki w wyposażeniu, za które u konkurencji trzeba dopłacać, a to bardzo podoba się wielu klientom, bo czują się wtedy rozpieszczeni zaoferowanym produktem.
Zapraszam na moją jazdę próbną Audi R8 >>>>>>> Audi R8
No dobrze, wiemy już, z czym wiązać markę Citroen, a zatem przyjrzyjmy się teraz, co znajdziemy na wystawach dilerów tej marki:
C1 - najmniejszy z oferowanych przez Citroena pojazdów, jeden z tzw. trojaczków z czeskiego miasta Kolin, gdzie robione są też Toyota Aygo i Peugeot 108. Poręczny w mieście, ekonomiczny i uroczy z wyglądu, zaskakująco pojemny jak na swoje rozmiary.
C3 - przedstawiciel aut klasy B, czyli aut miejskich, rywal Skody Fabii, VW Polo czy Forda Fiesty, nieco większy od C1, w opcji ma tzw. panoramiczną przednią szybę, daleko zachodzącą na dach. Dość dojrzała konstrukcja, jako że C3 wytwarzany jest od 2002 roku, obecnie w salonach II generacja po face liftingu (modernizacji). Mocniejsze niż w C1 jednostki napędowe.
C3 Picasso - jeden z tzw. mikrovanów, czyli vanów typowo do miasta, mały z zewnątrz, duży w środku, podwozie i silniki jak w zwykłym C3. Dobry dla młodej, aktywnej rodziny, wg mnie bardzo ciekawie wystylizowany, w dobrej cenie.
C4 - przedstawiciel kompaktów, konkurentami są Peugeot 308, Renault Megane czy Toyota Auris, zachowawczy w wyglądzie, jak również we wnętrzu i jeśli chodzi o zastosowane rozwiązania. Na tle poprzednika może nie tak przyciągający wzrok, ale to solidny i przyzwoity kandydat dla osób o niewygórowanych wymaganiach.
C4 Cactus - ostatnia nowość Citroena, mimo swojej nazwy bazuje na C3, bardzo ekstrawagancki stylizacyjnie, można w uproszczeniu przyjąć, że to C4 z podniesionym zawieszeniem, stylizowany na modne ostatnio terenówki. Główne cechy to: lekkie i zwinne nadwozie, ciekawe i nietuzinkowe wnętrze, prostota konstrukcji, co wróży niezawodność i wytrzymałość. Ciekawym rozwiązaniem są tzw. Airbumps, czyli miękkie panele wypełnione powietrzem, zapobiegające drobnym kolizjom w mieście, np podczas parkowania, znajdują się między przednimi lampami, na bokach i z tyłu auta.
C4 Picasso - reprezentant segmentu vanów, w wersjach 5- i 7-osobowej (Grand Picasso), przepastne wnętrze, duża funkcjonalność (schowki, wnęki na wszelkiego rodzaju drobiazgi), komfortowo nastawiony, idealny na długie podróże z kompletem pasażerów. Wygląd nieco wyróżnia się na tle innych aut rodzinnych, nowoczesna deska rozdzielcza, bogate wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa pasażerów.
C-Elysee - sedan klasy miejskiej, tani, prosty i łatwy w obsłudze, dość pojemny jak na swoją klasę aut, moim zdaniem ładniejszy od rywali, np. Renault Talia czy Fiata Linea. Nie uświadczymy tu najwyższych możliwych systemów z zakresu komfortu, przeciętne auto dla osób, które po prostu chcą się przemieszczać z punktu A do B i nie oczekują wiele więcej. To jeden z najtańszych sedanów na rynku.
C5 - sedan klasy średniej, rywal takich tuz motoryzacji jak VW Passat, Ford Mondeo czy Opel Insignia. Niebywale luksusowy, wręcz płynący po drodze krążownik, nie lubi agresywnej jazdy, najlepszy na długie trasy, bogato wyposażony, przytulny i kojący nerwy samochód, polecam dla prezesów firm ceniących sobie przede wszystkim wygodę jazdy. Dostępny także jako tradycyjne kombi i uterenowione kombi (Cross Tourer).
Berlingo - jest to auto dostawcze lub w wersji Multispace rodzinny kombivan, ale jednak o pochodzeniu dostawczaka. Bardzo pojemny, dobry dla firm czy rodzin ciągle przewożących rozmaite bagaże, funkcjonalny i ekonomiczny. W opcji 7-osobowy.
Nemo - najmniejszy z dostawczej palety aut Citroena, zwinny, atrakcyjny cenowo, ekonomiczny, najlepszy dla małych firm i rodziny z małymi dziećmi (wersja osobowa o nazwie Nemo Combi).
Jumpy - dostawczak lub duży van, trochę większy od Berlingo, jeszcze pojemniejszy, podobnie jak Berlingo ma odsuwane boczne tylne drzwi. Jeśli jednak nawet ten Wam nie odpowiada jest jeszcze jeden model...
Jumper - wielka, niesamowicie pojemna furgonetka, można nią urządzić nawet małą przeprowadzkę, do przewożenia sporych gabarytów, dużej ilości towarów, dostępny również w wersji Combi, czyli możemy zabrać na przejażdżkę nawet dwucyfrową liczbę pasażerów, oczywiście legalnie ;)
Znacie już zatem większość oferty Citroena, ale została nam jeszcze jedna rzecz. Otóż wspomniałem wcześniej o pewnym oddziale marki zwanym DS - do niedawna pod tym symbolem kryły się modele zaprojektowane przez samego Citroena i opatrzone logiem DS i Citroena, obecnie jest to osobna marka Citroena (pełna nazwa: DS Automobiles) odpowiedzialna za tworzenie modeli o bardziej luksusowym i elitarnym charakterze. Jest to coś w rodzaju Lexusa dla Toyoty czy Infiniti dla Lexusa. Ponieważ Citroen powszechnie nie uchodzi za markę premium, tę rolę mają grać właśnie modele DS. Po usamodzielnieniu się tej marki nie znajdziemy już symboli "daszka" np. na kierownicy czy na tylnej klapie. Rzecz jasna modele DS wypuszczone przed procesem separacji marki nadal mają wspólne dla obu marek logo, ale już nowe konstrukcje debiutujące w tym momencie czy w przyszłości zyskają własną tożsamość.
Tu znajdziesz nr 40 notowania Współczesne Top50 >>>>>>> BMW M3 GTS
W takim razie przyjrzyjmy się ofercie DS-a, którego kupić można w wybranych salonach Citroena:
DS3 - najmniejszy z modeli, krótko mówiąc jest to prestiżowe miejskie wozidełko, które jest oferowane również z mocnymi silnikami (nawet 200 koni mechanicznych) dla podkręcenia emocji jadącego, szykowny, stylowy i posiadający duże możliwości personalizacji, np. dach i karoseria w różnych kompozycjach kolorystycznych, czy choćby ozdoby zewnętrzne i wewnętrzne. Jakość materiałów we wnętrzu jest lepsza niż w mniej prestiżowym C3, na którym bazuje. Ma też twardsze zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy, co ma sugerować, że ten model jest czymś więcej niż tylko C3 z inną karoserią. Mnie osobiście bardzo się podoba. Dostępny z odsuwanym dachem.
DS4 - kompaktowy model klasy premium, rywal Audi A3, Mercedesa klasy A czy BMW serii 1, również z mocnymi silnikami, również ma inne nastawy niż tradycyjny model C4 i kosztuje również trochę więcej. Jest to drugi ze współczesnych DS-ów, który zadebiutował niedługo po DS3. Niedługo przejdzie face-lifting, dzięki któremu pozbędzie się znaczka Citroena. Zapewne wprowadzone zostaną modyfikacje w wyglądzie, wyposażeniu, kolorystyki i wzorów felg, na rewolucję póki co się nie zanosi.
DS5 - póki co największy i najbardziej awangardowy w palecie DS-a, pełnoprawny pięcioosobowy model, ze sporą ilością miejsca na bagaż, nietuzinkowymi elementami designu, bogatym wnętrzem i z ceną od około 100 000 złotych. Jest mieszanką kombi, limuzyny i coupe, nie można go jednoznacznie sklasyfikować w jednym segmencie, i chyba właśnie dlatego sporo osób w Europie zdecydowało się go zakupić. Śmiało podąża własnym nurtem, nie podpatruje konkurencji, sam chce wyznaczać trendy. Właśnie przeszedł lifting, nazwa modelu zmieniła się z Citroena DS5 na dziwnie brzmiące DS DS5.
Znacie już zatem większość oferty Citroena, ale została nam jeszcze jedna rzecz. Otóż wspomniałem wcześniej o pewnym oddziale marki zwanym DS - do niedawna pod tym symbolem kryły się modele zaprojektowane przez samego Citroena i opatrzone logiem DS i Citroena, obecnie jest to osobna marka Citroena (pełna nazwa: DS Automobiles) odpowiedzialna za tworzenie modeli o bardziej luksusowym i elitarnym charakterze. Jest to coś w rodzaju Lexusa dla Toyoty czy Infiniti dla Lexusa. Ponieważ Citroen powszechnie nie uchodzi za markę premium, tę rolę mają grać właśnie modele DS. Po usamodzielnieniu się tej marki nie znajdziemy już symboli "daszka" np. na kierownicy czy na tylnej klapie. Rzecz jasna modele DS wypuszczone przed procesem separacji marki nadal mają wspólne dla obu marek logo, ale już nowe konstrukcje debiutujące w tym momencie czy w przyszłości zyskają własną tożsamość.
Tu znajdziesz nr 40 notowania Współczesne Top50 >>>>>>> BMW M3 GTS
W takim razie przyjrzyjmy się ofercie DS-a, którego kupić można w wybranych salonach Citroena:
DS3 - najmniejszy z modeli, krótko mówiąc jest to prestiżowe miejskie wozidełko, które jest oferowane również z mocnymi silnikami (nawet 200 koni mechanicznych) dla podkręcenia emocji jadącego, szykowny, stylowy i posiadający duże możliwości personalizacji, np. dach i karoseria w różnych kompozycjach kolorystycznych, czy choćby ozdoby zewnętrzne i wewnętrzne. Jakość materiałów we wnętrzu jest lepsza niż w mniej prestiżowym C3, na którym bazuje. Ma też twardsze zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy, co ma sugerować, że ten model jest czymś więcej niż tylko C3 z inną karoserią. Mnie osobiście bardzo się podoba. Dostępny z odsuwanym dachem.
DS4 - kompaktowy model klasy premium, rywal Audi A3, Mercedesa klasy A czy BMW serii 1, również z mocnymi silnikami, również ma inne nastawy niż tradycyjny model C4 i kosztuje również trochę więcej. Jest to drugi ze współczesnych DS-ów, który zadebiutował niedługo po DS3. Niedługo przejdzie face-lifting, dzięki któremu pozbędzie się znaczka Citroena. Zapewne wprowadzone zostaną modyfikacje w wyglądzie, wyposażeniu, kolorystyki i wzorów felg, na rewolucję póki co się nie zanosi.
DS5 - póki co największy i najbardziej awangardowy w palecie DS-a, pełnoprawny pięcioosobowy model, ze sporą ilością miejsca na bagaż, nietuzinkowymi elementami designu, bogatym wnętrzem i z ceną od około 100 000 złotych. Jest mieszanką kombi, limuzyny i coupe, nie można go jednoznacznie sklasyfikować w jednym segmencie, i chyba właśnie dlatego sporo osób w Europie zdecydowało się go zakupić. Śmiało podąża własnym nurtem, nie podpatruje konkurencji, sam chce wyznaczać trendy. Właśnie przeszedł lifting, nazwa modelu zmieniła się z Citroena DS5 na dziwnie brzmiące DS DS5.
Jeśli chodzi o przyszłe plany marki, to na pewno zauważymy większe nastawienie na przeżywający boom w Europie segment SUV-ów i aut o uterenowionym charakterze. Być może przed 2020 rokiem zobaczymy dużą terenówkę pokroju BMW X5 czy Toyoty Land Cruiser. Prawdopodobnie za kilka lat znikną z oferty takie modele jak C3, czy C4. Zostaną zastąpione podniesionymi, bardziej masywnymi odpowiednikami. Marka DS natomiast planuje ekspansję rynków, również wprowadzi kilka podwyższonych modeli, przybędzie też kilka limuzyn o tradycyjnej, eleganckiej i wyrafinowanej linii i klasycznych detalach w designie. Skąd ta pogoń za byciem premium? Dlatego, że obecnie marki popularne odnotowują spadek sprzedaży, natomiast coraz więcej ludzi, gdy przychodzi do kupna nowego auta, decyduje się dopłacić do lepszego wizerunku i lepszej jakości. Oczywiście z dnia na dzień nie są to zmiany drastyczne, ale na przestrzeni 15 - 20 lat różnica względem teraźniejszości może okazać się znacząca. I właśnie dlatego również inne marki masowe zaczynają dążyć do zmiany wizerunku marki, chcą zyskać trochę prestiżu i szacunku wśród bogatszych posiadaczy aut.
I tym luksusowym akcentem kończymy dzisiejszy materiał! Dziękuję za lekturę i już w tym miejscu zapraszam na następny, do następnego! ;D
Źródło zdjęć: NetCarShow

































