NUMER 44: Jaguar Project 7
Dzisiaj pomówimy o modelu, który jest odwołaniem do legendarnego przodka, pora zatem na małą retrospekcję ;) Chodzi tu o model D-Type, który w drugiej połowie XX wieku zawojował różnego rodzaju imprezy wyścigowe czy wyścigi wytrzymałościowe. Nazwa Project 7 wywodzi się od liczby zwycięstw, które odniósł brytyjski producent aut w 24-godzinnych wyścigach Le Mans (czyli 7). Jest to do dziś rekordowy wynik, jeśli chodzi o producentów z Wielkiej Brytanii. Niebieski kolor lakieru prezentowanego niżej auta ma przypominać o zwycięskich egzemplarach D-Type'a z 1956 i 1957 roku.
![]() |
| Przodek i następca bardzo dumnie się razem prezentują :) |
Ale wróćmy do teraźniejszości. Jaguar Project 7 w wersji Concept zademonstrował swoje możliwości w 2013 roku na festiwalu prędkości w Goodwood, bardzo słynnym wydarzeniu, które przyciąga ogromne rzesze motoentuzjastów z całego świata. Tenże festiwal jest połączeniem klasycznego zlotu samochodów zarówno zabytkowych, jak i tych jeszcze w fazie prototypowej, z przejazdami pokazowymi i czasowymi niektórych z prezentowanych "perełek" . Jest to doskonała wręcz okazja na podbudowanie image'u marki jakimś wyrazistym akcentem ;) I takowym był właśnie ów Jag.
Zanim przejdę dalej, zasygnalizuję Wam tylko, że skupię się raczej na wersji pierwotnej (koncepcyjnej), bo uważam, że jest ciekawsza i moim zdaniem odrobinkę ładniejsza od wersji końcowej, rynkowej.
Na zdjęciach: niebieski - koncept , zielony - seryjny.
![]() | |
| Od lewej: Project 7, F-Type (baza dla Project 7) i oryginalny D-Type. |
Model ten bazuje podwoziowo na ciepło przyjętym przez rynek "F-Type", jednakże ma swoje cechy indywidualne odróżniające go od krewniaka, ale o tym później. To piękne i okazałe auto, będące dwuosobowym roadsterem bez dachu, zostało okrzyknięte zwycięzcą w kategorii "World Car Design of the Year 2013", czyli za najlepszą prezencję wśród samohodów w 2013r.
![]() |
| Seryjny model "odzyskał" fotel pasażera, czy to był dobry krok? |
Co ciekawe, Project 7 nie jest statyczną i pokazową "makietą", ale pełnokrwistym i gotowym do jazdy autem sportowym. Tym, co czyni owego Jaguara odpowiednio przygotowanym, jest 5 litrowy silnik V8, posiadający moc około 550 KM, jest to jednostka bezpośrednio powiązana z najmocniejszą wersją modelu F-Type R, jej dźwięk jest bajeczny, na długo zapada w pamięć "petrolheadów". Skrzynia biegów jest zaawansowaną konstrukcją, jest to 8-biegowy błyskawiczny automat Quickshift, z cudów techniki można też wymienić elektroniczny aktywny dyferencjał (pomaga w skutecznym przeniesieniu całej mocy na drogę). Również układ wydechowy poddano zmianom, zawieszenie obniżono o 1 cm, zmodyfikowano również ustawienia sprężyn, a to wszystko w celu spotęgowania satysfakcji z jazdy i osiągania lepszych czasów na torze oraz pełniejszego poczucia władzy nad potęgą tegoż potwora.
![]() |
| W prototypie zamiast siedzenia pasażera znalazło się miejsce na kask będący elementem akcesoriów. |
Co unikalnego znajdziemy jeszcze w tym wozie? Nie sposób nie zwrócić uwagi na stylistykę. Przywodzi ona na myśl dawne auta wyczynowe, które nie miały w ogóle dachu, miały zawsze otwartą kabinę. Za kierowcą wystylizowano również charakterystyczny dla dawnych wyścigówek "garb", który ma służyć polepszeniu aerodynamiki ogólnej auta. Samo ospojlerowanie, z tylnym "skrzydłem" na czele przykuwa wzrok i stanowi niepowtarzalny nigdzie indziej element. Dodano też oryginalny wzór felg o sporej średnicy, całość sprawia wrażenie zwartego i przyczajonego drapieżnika, bardziej rozbudowane zderzaki i tylny dyfuzor tylko potęgują to wrażenie.
No dobrze, dobrze, przyznaję że nie każdemu może od razu spodobać się ten model, ale dla mnie stanowi esencję potencjału i możliwości oddziału specjalnego Jaguara. Wygląd tego konceptu powalił mnie na kolana już w chwili debiutu. Na szczęście, wersja seryjna wypuszczona na rynek nie uległa dużym modyfiikacjom, zachowując magiczny i cudowny charakter. Inżynierowie doszlifowali jeszcze co nieco w kwestii mechaniki, osiągając następujące parametry: 575 KM, 680 Nm, przyspieszenie 0-100 w 3,9 sekundy i Vmax (prędkość maksymalna) dochodząca do 300 km/h.
Wszystko to powyższe spowodowało, że bezapelacyjnie ten wóz zasłużył sobie na miejsce w moim rankingu :D
Źródła: Project 7 Concept , Project 7 seryjny .









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz