Witam Was serdecznie w kolejnych Moto Newsach! :D
Dzisiaj chciałbym w ramach tego cyklu opowiedzieć Wam o ostatnich dokonaniach firmy Audi, która postanowiła stworzyć, a następnie udoskonalić specjalny program technologiczny, o którym dowiecie się szczegółowo poniżej, miłej lektury ;)
Program
nazwany: „Audi Piloted Driving” to cały program technologiczny,
mający na celu dążenie, a w końcu stworzenie samodzielnie
poruszającego się, niezależnie od warunków, modelu. W zeszłym
roku zobaczyliśmy model RS7 concept na torze Hockenheim w Niemczech,
który absolutnie sam pokonał całe okrążenie, jedyne na co
wpłynęli ludzie to uruchomienie i wyłączenie pojazdu, bo w
przeciwnym razie jeździłby on aż do wyczerpania benzyny. Mało
tego, auto zaliczyło okrążenie w odrobinę lepszym czasie w
porównaniu do tego, który wykręcił profesjonalny kierowca w takim
samym modelu. Nie podali oczywiście, o kogo chodzi, bo chyba żaden
szanujący się kierowca nie chciałby podania do publicznej
wiadomości faktu, że właśnie objechał go robot.
Od
początku tego roku program nabiera coraz większego rozpędu.
Jeszcze w styczniu, Audi pozwoliło uczestniczyć dziennikarzom z
całego świata w dość niezwykłym wydarzeniu. Otóż tym razem
model A7 prawie samodzielnie pokonał 900-kilometrową trasę z San
Francisco do Las Vegas. Podczas tej podróży dziennikarze wsiadali
za kółko tej „maszyny”, aby na własne oczy przekonać się, że
to nie przelewki. Tamten model był wyposażony w radarowe czujniki
długiego, średniego oraz krótkiego zasięgu, kamerę 3D wysokiej
rozdzielczości, a do tego nawigację, za pośrednictwem której auto
wiedziało, dokąd ma jechać.
Dzięki
współpracy tych, i kilku jeszcze innych urządzeń, A7 potrafiło
na autostradzie do prędkości 110 km/h samodzielnie zmieniać pas
ruchu, wyprzedzać, przyspieszać i hamować. W razie wykrycia
zagrożenia kierowca, a może raczej już pasażer, zostanie o tym
poinformowany
poprzez ekran na środku deski rozdzielczej. Co ciekawe, większość
zastosowanych w tym modelu rozwiązań technicznych jest już gotowa
do produkcji seryjnej albo
już jest wykorzystywana w autach z gamy Audi, np. kamera 3D w nowym
Q7.
Sami dziennikarze mówili, że,
jak przyznają, większość czasu jazdy upływało im na oglądaniu
komunikatów pokazywanych na wyświetlaczach, tudzież podziwianiu
uroków okolicznej przyrody.
Niedawno, w połowie lipca,
ponownie model RS7 concept, ale w o wiele bardziej zaawansowanej
formie, samodzielnie zaliczyło okrążenie o długości 4 kilometrów
na torze Sonoma Raceway w Kalifornii, czas to 2 minuty i 1 sekunda,
ponownie lepszy od zawodowego kierowcy w tym samym modelu, i ponownie
nie wiemy, od którego dokładnie. Tym razem samochód z osprzętem
ważył aż o 400 kg mniej, co dobrze dowodzi, jak szybko technologia
podąża do przodu. Twórcy nadali mu imię: Robby.
Wszystkie
te nowinki nie są zaskoczeniem, gdyż już dzisiaj Audi wiele
nowoczesnych urządzeń oferuje w swoich modelach, jak np. system
samodzielnie utrzymujący swój pas ruchu, aktywny tempomat,
utrzymujący zadaną odległość od poprzedzającego pojazdu, czy
automatyczne zawieszenie, które za pośrednictwem nawigacji
odczytuje aktualne położenie samochodu i dostosowuje się do
rodzaju drogi, którą właśnie jedziemy. Czyli jeśli jedziemy
dziurawą, boczną drogą, auto stanie się komfortowe, a gdy wyczuje
równą, krętą, górską drogę, utwardzi się i pozwoli kierowcy
lepiej prowadzić.
Rzecz jasna, autonomiczny
samochód jest dopiero w powijakach, bo trzeba uwzględnić
zmieniającą się pogodę, nagłe, nieprzewidziane zdarzenia,
częstotliwość tankowania, no i gęstość ruchu. Największym
jednak problemem i wyzwaniem będzie dostosowanie prawa do takich
pojazdów.
Na przykład, jeśli na drogę w
ostatniej chwili wbiegnie nam człowiek, auto będzie musiało
zdecydować, czy zranić tego, który wbiegł na drogę, czy zranić
nas, jadących, na skutek ominięcia pieszego, i np. uderzeniu w
słup.
Będzie trzeba ustalić, kto
wtedy będzie ponosił winę, raczej nie będzie to autopilot.
Jest to jednak tylko kwestia
czasu, bo nie da się ukryć, że technologia szybko opanuje cały
zakres problemów związanych z podróżowaniem po publicznych
drogach. A prawnicy niech już lepiej zaczną kombinować.
To tyle, jeśli chodzi o ten artykuł, zapraszam do komentowania, wchodzenia na profil Facebook, i do kolejnego artykułu! :)
Źródła:
Magazyn TopGear – 10/2015
www.motorauthority.com
www.topgear.com.pl
www.audi.com
www.motorauthority.com
www.topgear.com.pl
www.audi.com








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz