sobota, 16 maja 2015

Miniporadnik - jak kupić auto?



Witajcie w nowym artykule! 

 


Ostatnimi czasy wielu moich znajomych zwróciło się do mnie z prośbą o pomoc w wybraniu bądź to pierwszego własnego samochodu, bądź już kolejnego. To podsunęło mi pomysł na kolejny materiał do mojego bloga, w którym mam nadzieję ułatwić choć odrobinę Wam, czytelnikom, złożony proces zakupu własnych czterech kółek. Oczywiście nie bierzemy tu pod uwagę bardzo majętnych osób, z prostej przyczyny: Im więcej pieniędzy w portfelu, tym szybszy zakup auta (lub nawet aut) bez dłuższych wahań :)

Pozostańmy jednak na ziemi. Oczywiście to co nakreśliłem Wam poniżej, jest jedynie wskazówką, nakierowaniem. Nie oznacza to że moje porady są jedynym słusznym sposobem na kupno auta ;)

Bez dalszego przedłużania, zapraszam na mój mini-poradnik!

1. Najważniejszą rzeczą, o której musimy pomyśleć w pierwszej kolejności, jest ustalenie budżetu, jaki możemy przeznaczyć na zakup. Warto uwzględnić ewentualne wydanie kwoty większej od zakładanej, jeśli dany egzemplarz samochodu wydaje się nam bardzo atrakcyjny. Na przykład: ustaliliśmy nasz docelowy budżet na 20 000 złotych, ale w trakcie poszukiwań znaleźliśmy model idealnie dopasowany do naszych potrzeb, z tym że jego cena wynosi 22 000 złotych. Zawsze przecież można próbować się targować, a żeby mieć powód do targowania, warto na siłę poszukać nawet drobnych i nieistotnych wad, aby mieć ku temu argumenty. Oczywiście dla jasności: 20 000 złotych jakie dałem dla przykładu, obejmuje tylko zakup. Osobne środki na koncie trzeba mieć odłożone na rejestrację samochodu, ogólnie rzecz biorąc przystosowanie auta do zmiany właściciela, no i rzecz jasna bieżące wydatki związane z eksploatacją.



2. Gdy już mamy określone ramy naszego budżetu, warto nawet na zwykłej kartce wypisać wszystkie te cechy pojazdu, które są przez nas pożądane, poszukiwane. Kryteria są bardzo rozmaite: wygląd zewnętrzny, komfort jazdy, pojemność bagażnika, design wewnątrz auta (deska rozdzielcza, jakość użytych materiałów, itp.), rozmiar auta, typ karoserii (sedan, kombi, cabrio, ...), niezbędne naszym zdaniem elementy wyposażenia (klimatyzacja, skórzana tapicerka, różne schowki na drobiazgi, itd.). Pomyślcie też, do czego w głównej mierze będzie użytkowany: do miasta,  na dalsze trasy, w teren, do przewożenia cięższych bagaży lub ile osób będzie nim podróżować. Pomyślmy nad marką auta, z tym że tutaj często warto pozbyć się uprzedzeń, które niesłusznie krzywdzą dobre propozycje. Popytajmy znajomych, czym jeżdżą i czy są zadowoleni. Rozważmy, czy chcemy silnik benzynowy, Diesla, zasilany LPG, czy może chcemy o zgrozo ;) hybrydę, a także czy preferujemy oszczędność spalania, czy stawiamy na ponadprzeciętną dynamikę.



3. Załóżmy, że mamy już wybrany nasz wymarzony model, który znajduje się w zasięgu naszego portfela (można sprawdzić strony internetowe wystawiające ogłoszenia aut na sprzedaż w celu sprawdzenia przeciętnych cen oferowanych egzemplarzy). Zacznijmy więc poszukiwania od okolicznych ofert sprzedaży ze stron internetowych, gazet, komisów samochodowych, albo u naszych (zaufanych !) znajomych "obracających" autami na szerszą skalę ;) Możliwości znalezienia ofert jest mnóstwo. Po znalezieniu interesującego nas egzemplarza kontaktujemy się ze sprzedającym, i umawiamy się na "oględziny". I tu bardzo istotna uwaga: ZAWSZE przed ostateczną decyzją o zakupie koniecznie jazda próbna! Kupowanie tylko na podstawie opinii znajomych i na forach jest błędem. Musimy sami poczuć auto, zobaczyć czy pasuje nam jego zestrojenie, zachowanie na nierównościach (w krajach o takich nawierzchniach jak Polska dość istotne :D ), prowadzenie na zakrętach i widoczność dokoła nas. Czasem podczas jazdy "wychodzą na jaw" drobne usterki dające okazję do zbicia ceny albo nawet eliminujące szansę na zakup. Nie bójmy się też aut sprowadzanych, nie w każdym przypadku jest to obarczone ryzykiem, nie przekreślajmy też z góry danego modelu tylko dlatego, że jest wyprodukowany przez markę, która budzi mniejsze zaufanie. Najlepszym na to dowodem są tzw. trojaczki z czeskiej miejscowości Kolin, a mianowicie: Toyota Aygo, Citroen C1 i Peugeot 107 (zdjęcie poniżej). Dlaczego akurat ten przykład? Bo cała trójka jeździ na technice Toyoty, są robione w tej samej fabryce i kosztują podobnie, Toyota jest nawet droższa tylko dlatego że uchodzi za niezawodną, a przecież pozostałe dwa są poza innymi lampami i znaczkami identyczną konstrukcją. W niektórych magazynach motoryzacyjnych co pewien czas publikowane są rankingi niezawodności, które mogą pomóc w znalezieniu niezawodnego kandydata. Ale tu też uważajmy, bo wiele zależy od tego, jak dane auto było traktowane przez dotychczasowego właściciela. Dla przykładu: sam fakt kupna Volkswagena nie znaczy, że automatycznie będzie wieczny. Właściciel mógł go dosłownie "żyłować" na granicy wytrzymałości. Spójrzmy na przebieg, wykonywane przeglądy i dokonywane naprawy, a także nasze spostrzeżenia podczas przejażdżki.



I tu dochodzimy do jeszcze jednej ważnej kwestii. Bardzo pomocna i wzbudzająca zaufanie może być regularnie prowadzona i zadbana książka serwisowa - mówi nam ona o wszystkich czynnościach wykonywanych podczas eksploatacji, naprawach, wymianach i modyfikacjach, jak np. "samodzielnej" instalacji LPG (autogazu).



Mam nadzieję, że tymi spostrzeżeniami i poradami choć trochę ułatwię Wam, kierowcom, rodzinom, pasjonatom i wszystkim zainteresowanym, niełatwą dziś decyzję o zakupie i wyborze nowego "członka rodziny" lub "przyjaciela", jakim dziś jest bez wątpienia dla człowieka samochód. Jeśli macie jakieś spostrzeżenia, uwagi, lub coś mi umknęło to zapraszam do komentowania tutaj albo na Facebooku (link poniżej). 

Do następnego artykułu! ;D

Zapraszam na mój fan page na Facebooku :


Źródło zdjęć: Grafika Google





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz