ALFA ROMEO
Prezentowana dzisiaj manufaktura rozpoczęła działalność w 1910 roku, co czyni ją jedną z nastarszych na świecie firm produkujących samochody. Od początku jej działalności w produktach dało się wyraźnie odczuć nacisk na pasję i osiągi. Pojazdy te budowane były po to, aby pobudzać zmysły, podniecać i ekscytować, swoim olśniewającym wyglądem urzekały, osiągami i dźwiękami jednostek napędowych wręcz powalały na kolana. Tak było i jest do dziś, choć bardzo dużo zdążyło się już zmienić. Firma wraz z nadejściem XXI wieku stopniowo ograniczała swoje zapędy w motorsporcie (a raczej Fiat - właściciel tej marki ze względu na oszczędności), przez co niestety dawne sukcesy w rozmaitych eventach wyścigowych odnoszone po II wojnie światowej pokryły się kurzem i marka jakby trochę usunęła się w cień. Dziś w ofercie znajdują się zaledwie 3 modele, każdy w kilku wersjach. Bądźmy szczerzy, praktycznie każda marka na rynku europejskim ma więcej niż 3 propozycje, nierzadko gama modelowa jest nawet wyrażana dwucyfrowo.
![]() |
| Słynny model 33 Stradale odnosił liczne sukcesy w motorsporcie i zniewalał swoimi ksztaltami. |
![]() |
| Na zdjęciu powyżej model GTV6. |
Co również smutne, utarło się przekonanie, że Alfa Romeo częściej stoi u mechanika na podnośniku, niż na przydomowym parkingu lub podjeździe. Nie pomaga to jej zbytnio w wynikach sprzedaży na rynku używanych. Jak pokazało wiele przykładów, ta teoria bardzo krzywdzi niektóre dobre modele. Ostatnio zrobiłem małe rozeznanie i okazało się, że od niedawna nieprodukowany model "159" bardzo przyzwoicie się sprawdza i przeważająca większość właścicieli ani myśli o jakiejkolwiek innej marce w swoim garażu.
W tej marce istnieją 2 oznaczenia wzbudzające szacunek i powodujące jeszcze szybsze bicie serca. Są nimi GTA oraz Quadrifoglio Verde, czyli zielona koniczyna (w skrócie QV). Modele o tych nomenklaturach odznaczały się jeszcze lepszymi parametrami i agresywniejszym wyglądem od ich standardowych braci. Co więcej, charakterystycznym i często nieodłącznym atrybutem modeli Alfy Romeo był czerwony kolor o odcieniu nieco ciemniejszym niż w przypadku Ferrari. Występowała w nim na wyścigach, a także na ulicach. Mało kto wie też, że to właśnie Alfa Romeo była pionierką w stosowaniu silników w układzie bokser (o "leżących" cylindrach działających przeciwsobnie), co następnie później wykorzystali m.in. Porsche czy Subaru. Niestety ze względów ekonomicznych koncern zrezygnował z tego rodzaju napędu, co moim zdaniem jest dużym błędem w sytuacji, gdy firma miała już spore zaplecze doświadczenia w tej materii.
No dobrze, ale co aktualnie znajdziemy tuż za szybami najbliższego dilera Alfy?
MiTo - najmniejszy w gamie model, przeznaczony dla dwóch osób z nieprzesadnie dużymi bagażami. Jest rzecz jasna czteroosobowy, ale z tyłu raczej pojadą tylko dzieci.
Skąd takowe nazewnictwo? pierwszy człon: "Mi..." oznacza Milano czyli Mediolan, gdzie został zaprojektowany i opracowany, zaś "...To" symbolizuje Torino (Turyn), czyli miejsce rozpoczęcia produkcji.
Ma silniki dobrze znane z koncernu Fiata, z jednym wyjątkiem: wisienką na torcie jest Alfa Romeo MiTo QV. Posiada ona silnik o pojemności 1,4 litra z turbiną o mocy 170KM. Do setki wystartuje w 7,3 sekundy, a maksymalnie pojedzie 220 km/h. Co niemniej ważne, nie zrujnuje portfela kierowcy, cena jak za taki potencjał też wydaje się w porządku.
Skąd takowe nazewnictwo? pierwszy człon: "Mi..." oznacza Milano czyli Mediolan, gdzie został zaprojektowany i opracowany, zaś "...To" symbolizuje Torino (Turyn), czyli miejsce rozpoczęcia produkcji.
Ma silniki dobrze znane z koncernu Fiata, z jednym wyjątkiem: wisienką na torcie jest Alfa Romeo MiTo QV. Posiada ona silnik o pojemności 1,4 litra z turbiną o mocy 170KM. Do setki wystartuje w 7,3 sekundy, a maksymalnie pojedzie 220 km/h. Co niemniej ważne, nie zrujnuje portfela kierowcy, cena jak za taki potencjał też wydaje się w porządku.
Giulietta - auto klasy kompaktowej, stające w szranki z takimi tuzami, jak VW Golf, Ford Focus czy Renault Megane.
Jak dla mnie deklasuje i miażdży je stylem i cudownym designem. Ma schowane przy szybach klamki tylnych drzwi, co dobrze pozoruje, jakoby auto było tylko 3-drzwiowe, o gładszej linii karoserii.
W ofercie masa silników, od diesli aż po benzynę, od 105KM aż po niebagatelne 240KM (Quadrifoglio Verde). Dobrze przyjęła się w Europie i oby tak dalej!
4C - sportowy, dwuosobowy model z silnikiem umieszczonym centralnie, za plecami kierowcy i pasażera, póki co jedynie w nadwoziu coupe i z silnikiem 1,75l i mocy 240KM.
W niedalekiej przyszłości także cabrio oraz w przyprawionej wersji QV. Bardzo obłe i delikatne linie nadwozia pobudzają zmysły, to jedno z najlepiej wyglądających aut segmentu niewielkich coupe.
Projektanci nie wzięli za cel wielkich mocy i skomplikowanych napędów, a postawili na niską masę, klasyczny do bólu napęd na tył i zniewalające prowadzenie. Auto waży nawet z kierowcą poniżej 1000kg, co przy obecnych trendach otyłości samochodów jest kierunkiem w dobrą stronę.
Jednostka warczy, ogłusza jadących, a samo zestrojenie zawieszenia pozwala na doznawanie ogromnej satysfakcji z podróżowania lub jazdy wyczynowej. Przyspiesza do setki w 5,8 sekundy i pojedzie nawet 260 km/h, co przy cenie oscylującej wokół 220 tys. złotych jest godnym wynikiem.
Auta budowane są częściowo ręcznie, stąd ograniczona produkcja roczna. Na zamówione auto trzeba poczekać około 2-3 miesięcy, ale zapewniam, warto!
Jak widać, mamy tu niedosyt asortymentu, ale to nic, bo koncern FCA (Fiat-Chrysler Automobiles) ogłosił niedawno plany, jakie mają zostać zrealizowane do 2018 roku. Główną częścią tegoż planu jest największa ofensywa Alfy Romeo w historii. W 2013 roku sprzedano na świecie 74 tys. sztuk, w 2018 roku ta liczba ma wzrosnąć do 400 tysięcy! Czego więc konkretnie mamy wyczekiwać?
Nawet 6 nowych modeli:
-w czerwcu 2015 r. zadebiutuje sedan klasy średniej z napędem na tył, rywal BMW serii 3 i Audi A4, choć nazwy nikt nie zatwierdził, możemy spodziewać się wielkiego powrotu nazwy "Giulia". Następca modelu 159.
- prawdopodobnie w tym roku ujrzymy też pierwszego w historii SUV-a tej marki (nazwa nieustalona), o kompaktowych rozmiarach.
- w bliżej nieokreślonej przyszłości pojawi się też większy SUV, a także następca Giulietty, będzie też nowy Spider, czyli dwumiejscowy roadster (wciąż niepewna przyszłość).
- do 2018 roku na pewno zobaczymy także limuzynę klasy wyższej, segment już trochę zapomniany przez markę, ostatnim modelem tej klasy był 166.
I tu dochodzę do mojej opinii: Nie będę ukrywał, że kocham tę markę! :D Uważam, że robi cudowne samochody wyróżniające się z tłumu Volkswagenów, Audi i BMW. Ich styl i klasa są dla mnie czymś wspaniałym i wyjątkowym. Z wielką niecierpliwością wyczekuję najnowszych modeli, to byłoby prawdziwe odrodzenie. Są piękne, ich silniki grają wspaniałe symfonie. Słynna trójca z TopGear, a już szczególnie Jeremy Clarkson uważa, że prawdziwy fan motoryzacji musi w ciągu swojego życia posiadać co najmniej jedną Alfę Romeo, bez tego warunku nie możesz się nazywać tzw. "petrolheadem", czyli osobą z benzyną we krwi. No cóż, już zaczynam odkładać fundusze, zamierzam spełnić z wielką radością ten warunek! :) Zawsze, gdy widzę kierowcę Alfy, myślę sobie: "Od razu widać, że patrzy na auta, a nie tylko nimi jeździ, pewnie ma wielką frajdę, któregoś dnia też będę ją miał " :D
I tym optymistycznym akcentem zakańczam ten materiał, podziwiajmy włoski kunszt! ;)
Źródła zdjęć MiTo , Giulietty , 4C , fotki klasycznych + logo znalazłem w grafikach Google.




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz